„Gniazdo” – familijny dramat w najlepszym wydaniu

est połowa lat 80. Brytyjczyk Rory O’Hara jest żonaty z Amerykanką Allison. Para ma dwoje dzieci, mieszkają w dużym domu i są bardzo szczęśliwi, ale Rory uważa, że jego kariera w Stanach jest w impasie. Przekonany, że Londyn to przyszłość, przekonuje żonę, by przeprowadziła się do Anglii. Więc jego rodzina osiedla się w wiejskiej rezydencji. Allison otrzymuje w prezencie futro i konia, dzieci trafiają do prywatnych szkół, a byli koledzy są szczęśliwi, że mogą znowu pracować z Rory. Pozostaje tylko znaleźć tę długo oczekiwaną kopalnię złota. 

tablet photo

Pozorne szczęście

„Gniazdo” to dramat familijny. W Anglii rodzina osiedla się w starej rezydencji, otaczając się bogactwem. W tym gigantycznym, na wpół pustym domu pojawia się napięcie między nimi, a publiczne przechwalanie się Rory’ego powoli ujawnia prawdziwy stan rzeczy. W filmie słychać nawiązania do prezydenta Reagana, a w rozmowach biznesowych bohater podziwia amerykańskie myślenie i wiarę, że każdy może osiągnąć szczyt. Wydaje się, że Rory, choć wracając do ojczyzny, stara się w każdy możliwy sposób uosabiać ideał obcego kraju. Dramat „gniazdo” wyreżyserował i napisał Sean Durkin, który debiutował osiem lat temu, niepokojącą opowieścią o dziewczynie, która uciekła z sekty. W swoim drugim filmie reżyser zachował niespieszny sposób ujawniania fabuły, w którym woli wybierać długie ujęcia, a czasem sceny nieme, które mają uświadomić widza w jak fatalnych nastrojach są bohaterowie.

Fabuła filmu „Gniazdo”

Początkowo „Gniazdo” potrafi nudzić codziennymi czynnościami bohaterów, ale stopniowo fabuła wzbudza zainteresowanie. Film nie jest thrillerem, ale są w nim momenty, które tworzą atmosferę niespokojnego niedopowiedzenia. Szczególnie zapadająca w pamięć jest scena, w której kamera przez okno śledzi cichy dialog postaci Jude Law, stopniowo oddalając się od niego. Właściwie to, o czym myśli, pozostaje przez jakiś czas bezdźwięczne zarówno dla widza, jak i dla jego rodziny. Sam Jude Law harmonijnie wpisuje się w rolę ambitnego biznesmena stawiającego na autoprezentację. Stopniowo, patrząc na to, co kryje się za jego rozmowami, zwraca się uwagę na przygodę, którą Lowe portretuje z należytą pasją.  W tym obrazie nie ma jednoznacznie negatywnych postaci ani szokujących odkryć. Narracja skupia się na tym, jak związek rodzinny zamienia się w rodzinną bitwę, sprowokowaną iluzją szybkiego i oszałamiającego sukcesu. Podobne dramaty o narastającym napięciu między małżonkami kręcono już wcześniej, Sean Durkin dodał do swojego filmu estetykę konstrukcji kadru, godnych aktorów i starą, na wpół pustą lokalizację, podkreślając ogólne napięcie. Ponadto w naturalny sposób odtworzył klimat lat 80., nie zmieniając atrybutów tamtych czasów w kult, jak czyni to wielu współczesnych reżyserów.